Zapraszam Państwa do obejrzenia nowej pod-strony, która rodziła się w bólach
z powodu Kuby, dlatego w końcu powinna być wyjątkowa.
Nowe technologie kuszą, skusiłem się więc i ja poddając artystycznej obróbce zdjęcia,
które razem z Ewą nieustannie robimy. To wciąga.Znajomi powiedzieli,
że niektóre zdjęcia są "nie do wyjęcia", dlatego odważyłem sie użyć
określenia "artystyczne". Każdy może spróbować.Wprawdzie oglądanie ich nie ma
tego uroku, co przeglądanie albumów, ale można to wszystko pogodzić.
Trzeba iść z duchem czasu ,no i frajda z takiej zabawy jest wielka.
Stronę dedykuję Ewie - mojej żonie, cierpliwie znoszącej moje twórcze poczynania,
będącej również moją osobistą modelką i jak trzeba to i recenzentką.
Kuba dostanie "wycisk" swoją drogą, w odpowiednim czasie.
Zapraszam.